Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!

 


 

Zespoły:

666 XHE
Acid Drinkers
Aggressor
Alastor
Armagedon
Astharoth
Azyl P
Ceti
Citron
Deef
Dragon
Destroyers
Egzekuthor
Exorcist
Fatum
Genoside
Genesis of Aggression
Ghost
Hammer
Hektor
Hellias
Imperator
Kat
Lord Vader
Magnus
Mama
Mech
Merciless Death
Non Iron
Open Fire
Quo Vadis
Slashing Death
Smirnoff
Stos
Super Box
Test Fobii/Kreon
Thrasher Death
TSA
Turbo
Vader
Vincent
VooDoo
Wilczy Pająk
Inne Zespoły
Ówczesne Podziemie


Inne:
Kompilacje
Jarocin
Metalmania
S'thrash'ydło
Artykuły
Media
Gigi
Forum
Zine
Download
Teledyski

 



    O Stronie   Kontakt   Linki   Księga Gości   Co Nowego?   Strona Główna

 



W tym dziale będe się starał przedstawić inne, większe imprezy metalowe, jakie miały miejsce w naszym kraju w latach 80-tych. Jeśli posiadacie jakieś info, plakaty itd. o innych tego typu gigach np. Thrash Meeting, Metal Battle'89 itp. dajcie znać!

-------------- DRRRAMA --------------



(Zespoły biorące udział w festiwalu)



Drrrama to miejscowość w starożytnej Grecji, gdzie jak głosi legenda przed wielu laty zaistaniał pierwszy wypadek podczas występu, który zamiast ucieszyć, rozwścieczył widownię, nie szczędząc wykonawcom obelg i wyzwisk. Ponieważ heavy metal, czy thrash również jet muzyką, która wywołuje kontrowersje i emocje organizatorzy festiwalu uznali tą nazwę za reprezentatywną. Drrrama była to impreza (w założeniu cykliczna), nie mająca w żadnym wypadku charakteru konkurrsu. Pierwsza edycja odbyła się w 87 roku 28 i 29 sierpnia. Zagrało na niej 21 zespołów z całego kraju. Jej celem było propagowanie, pokazanie i skonfrontowanie tego wszystkiego co działo się w młodym, polskim metalu. Stąd zapraszano do udziału obok zespołów już znanych, nowicjuszy, którzy wyróżniali się interesującą inwencją twórczą. Koncerty Drrramy trafiły w gusta młodzieży i na długi czas wpisały się w kalendarz imprez metalowych w kraju. Drrrama była nie tylko festiwalem muzycznym, lecz również została wzbogacona o różnego rodzaju atrakcje takie jak: mecze piłki nożnej pomiędzy zespołami heavymetalowymi a thrashowymi, pokazy video takich zespołów jak m.in. Black Sabath, Kreator, Iron Maiden..., prowadzono sprzedaż różnego rodzaju znaczków, foledrów, plakatów, fanzinu "Metal Shock" oraz miesięcznika "Thrashem'all", a także zdjęć zespołów uczestniczących w festiwalu. Cała impreza była filmowana na video oraz rejestrowana na kasetach magnetofonowych. Bezpośrednio przy parku, za sceną, znajdowało się specjalnie przygotowane dla fanów pole namiotowe. Wszystkie edycje były doskonale przygotowane o zoorganizowane (brawo Panie Wójcik!). Impreza odbywała się w Pruszczu Gdańskim.


(Plakat z I edycji festiwalu)


(Plakat z II edycji festiwalu)


(Relacja z II edycji festiwalu, Thrashem All 7-8/88 kliknij żeby powiększyć)


(Relacja z II edycji festiwalu ciąg dalszy, Thrashem All 7-8/88 kliknij żeby powiększyć)


(Zapowiedź III edycji festiwalu)


(Relacja z III edycji festiwalu, Thrashem'all nr 2/89, kliknij żeby powiększyć)


(Relacja z III edycji festiwalu ciąg dalszy, Thrashem'all nr 2/89, kliknij żeby powiększyć)

-------------- METAL BATTLE'88 -------------

07.02.1988

Wystąpili: Alastor, Genoside, Destroyer, Stos, Open Fire, Hammer, Dragon, Wolf Spider (Polska) oraz Slutt, Atomkraft (Wilka Brytania), Exumer (RFN), Nasty Savage (USA).

Po raz kolejny hala katowickiego "Spodkka" na wiele godzin zamieniła się w "świątynie metalu". W tym roku organizatorzy Metalmanii zdecydowali się podzielić imprezę na cztery etapy, przesłuchanie wstępne (na podstawie nadesłanych kaset), przesłuchanie na żywo w chorzowskiej "Leśniczówce" (do tego etapu dopuszczona 12 zespołów), koncert Metal Battle oraz kwietniowy finał. Przedostatni etap obfitował w iwle niespodzianek. Tych na plus i tych na minus. Niestety, po raz kolejny zawiodło nagłośnienie. Podstawowym problemem polskich kapel był brak stałego, znającego się na rzeczy akustyka. Panowie, którzy wówczas zasiedli za konsolet, nie bardzo wiedzieli o co tu chodzi i równo "zarzynali" każdy kolejny występ. W pierwszej części koncertu wystąpiły zespoły, które walczyły o bilet na kolejną edycję Metalmanii, czyli jeleniogórski Hammer, bydgoski Destroyer, dwa debiutujące w Spodku zespoły czyli Alastor i Genoside oraz Open Fire, Stos i Dragon. Wczasie gdy rada programowa debatowała nad werdyktem, na scenie prezentowali się Ci, , wszelkie konkursy, przepychanki, eliminacje mają już za sobą. Drugą część rozpoczął poznański Wilczy Pająk, który nie wiadomo dlaczego na koncerty z cykulu Metal Battle 88 przyjął nazwę Wolf Spider. Po krótkiej przerwie rozpoczęły się występy zagranicznych kapel i na scenie pojawił się brytyjski Slutt, który chciał w Polsce nakręcić materiał video z udziałem kilkutysięcznej widowni. Słaby image przypominający wygląd Montley Crue oraz mało metalowa muzyka niespodobały się publiczności. Rozległy się gwizdy a muzycy pożegnali zgormadzoną publiczność słowami "Poland, it's fuckin place!"(No comments). Po występie tego walijskiego łajna rozległa się zapoowiedź "Niebezpieczny, pierdolony Exumer" i na scenie pojawili się chłopaki z tego zespołu prezentując półgodzinną dawkę totalnego thrashu ze swoich dwóch albumów oraz kawałki z repertuaru Black Sabbath i Metallici. Na zakończenie 7,5 tysięczna widownia mogła usłyszeć i zobaczyć znakomity show amerykanów z Nasty Savage, która zakończyła ponad 10-cio godzinny maraton metalowy w katowickim Spodku. Na koniec okrzyknięto werdykt rady programowej (w kwietniowym finale Metalmanii wystąpią: Dragon, Genoside, Destroyer i Hammer) oraz zorganizowano konferencje prasową z udziałem Nasty Ronniego z Nasty Savage.

09.02.1988, Gdańsk Oliwa



-------------- THRASH MEETING'88 -------------

19.03.1988

W Chodzieży zagrali wówczas: Slavoy, Thrasher Death, Merciless Death, Destroyer, Imperator, Wilczy Pająk, Dragon oraz duński Desexult.

-------------- THRASH CAMP'88 -------------

Największa impreza tego typu w tamtych latach z udziałem gwiazd zagranicznych. Wystąpiło całe krajowe podziemie włączając: Kreon, Slashing Death, Vader, Merciless Death, Egzekutor, Thrasher Death, Separator, Haron, Astat, a także Fatum i Ferrum. Z zagranicy przybyli: Pungent Stenge oraz Kazjurol. Miał być także Coroner, ale nie dojechał.


Zapowiedź w prasie (kliknij żeby powiększyć)


Z archiwum Toma Godlewskiego


(Relacja z festiwalu, Thrashem all 7-8/88, kliknij żeby powiększyć)

-------------- THRASH TILL DEATH'88 -------------

24.09.1988

W krakowsiej hali Korony wystąpili: Dragon, Hellias i Alastor



-------------- DEATHZONE'89 -------------

I Zachodniopomorskie Spotkania z muyką Heavy Metal zorganizowane przez szczeciński Fan Club "Heavy Metal Attack", Studenckie Centrum Kultury "Kontrasty" i Polskie Stowarzyszenie Jazzowe- Oddział Północny. Impreza odbyła się w dniach 22-24.06 a jej celem była prezentacja najciekawszych debiutantów z całej Polski na scenie heavy oraz zapewnienie profesjonalnej promocji dla najlepszej formacji. Do eliminacji zweryfikowano 20 grup krajowych. Przesłuchania odbyły się 22 i 23 czerwca w SCK Kontrasty.

22.VI.89 zagrali: Egzekuthor (Szczecin), Quo Vadis (Szczecin), Pascal (Warszawa), Confident (Szczecin), Raff (Jelenia Góra), Alkoholica (Szczecin), Nuctemeron (Wrocław), Progressor (Wałcz)

23.VI.89 zagrali: Necrophobic (Rybnik), Hellias (Kraków), Vengence (Warszawa), Piekielne Wrota (Koszalin), Exorcist (Warsawa), Guardian (Biała Podlaska), Stigmatier (Białystok), Scarecrow (Bydgoszcz), Slaughter (Koszalin), Slashing Death (Lidzbark Warmiński)

Spośród uczestników eliminacji wyłonionych zostało pięć grup, które zagrały w finale imprezy, który odbył się w sobote 24 czerwca w amfiteatrze w parku Kasprowicza. Grupy te zagrały obok gości z zagranicy: Desert (ZSRR), Minotaur (RFN), Grinder (RFN). Oprócz występów zespołów organizatory proponowali pokazy filmów i koncertów na video, spredaż materiałów reklamowych, wystawy.

-------------- METAL BATTLE'89 -------------

11.02.1989

Spodek, Katowice, wystąpili: Ghost, Haron, Astaroth, Destroyer, Wolf Spider, Risk, Sodom

Odsłona pierwsza:

W tym miejscu powinna zacząć się recenzja koncertu. Tym razem będzie inaczej. O tym że z festiwalem "Metalmania" (nie włączając wstępnych przesłuchań i pófinałowego "Metal Battle") dzieje się coś niedobrego, pisałem już rok temu. Zresztą w kuluarach "Spodka" ten temat stał się pierwszoplanowy, a opinie negatywne padaj częściej, jakby głośniej i z większym przekonaniem. Oczywiście "Spodek" znów byt pełny, ale zapewniam Was, że gdyby nie popisy zachodnioniemieckiego bandu "Sodom" świeciłby pustkami. Publiczność (i nie tylko) dość ma wiecznego oglądania tych samych zespołów.

Odsłona druga: dwója z egzaminu

Nie zdają egzaminu wstępne przesłuchania odbywające się w absolutnie nie przystosowanej do tego .,Leśniczówce". Nie wiem, jakimi kryteriami kierują się organizatorzy kwalifikują do dalszego etapu wciąż te same zespoły, od czasu do czasu dobierając kilka świetnych nazw dla zamydlenia oczu. Wiele imprez mniejszego formatu (Thrash Camp, Drrrama, Metal Meeting) pokazało, że konkurencja jest silna, a wiele kapel już dziś bije na głowę etatowych uczestników "metalowego święta w Spodku". W przedbiegach odpadły z góry nie mających żadnych szans - wiele znakomitych zespołów, na przykład Kreon, Hellias, Egzekuthor.)

Odsłona trzecia: Stalowe sidła

Próba zmonopolizowania rynku metalowego przez Metal Mind Production wyrządziła wiele złego. Jednak wiele zespołów skupionych w jednych rękach przeciera powoli oczy i zaczyna działać na własny rachunek. Pierwszy zrozumiał to KAT pracujący od dłuższego czasu niezależnie i szykujący wiele nowych atrakcji dla fanów (o czym na naszych łamach już niedługo). Jestem pewien, że za KAT-em pójdą inni. Cóż jednak z tego, że wykonawcy budzący się z letargu, a miłośnicy HM przyjeżdżający do Katowic z całego kraju dawno zorientowali się w mistyfikacji? Nic nie wskazuje na to, aby pewne osoby zmieniły sposób myślenia i działania. Oto dla przykładu fragment wypowiedzi młodych ludzi z Wybrzeża (rozmowa przeprowadzona w trakcie koncertu "Metal Battle"): ".. zapomnij o polskim metalu! Ignorujemy cały ten kit, jaki nam się wpycha. Przyjechaliśmy tylko na "So dom". (...) Mamy dość oszustwa. Po co po raz któryś z rzędu gra Destroyer czy Wilczy Pająk? Jest tyle świetnych zespołów, które nigdy tu nie zagrają. Wolimy pojechać na małe imprezy, bo są autentyczne..." Odsłona czwarta: ciuciubabka Zabawa trwa. Okazuje się, że "wszechmogący" organizatorzy posługują się czymś w rodzaju czarnej listy, na której znaleźli się dziennikarze i zespoły, które nie są wpuszczane na zaplecze "Spodka". W przypadku dziennikarza wbrew prawu prasowemu i mimo wcześniejszych pism akredytacyjnych, rozmów z kierownictwem imprezy, uniemożliwiono przeprowadzenie rozmów dla potrzeb Polskiego Radia oraz korzy stanie z udogodnień karty akredytacyjnej. Złośliwość? Chyba tak. Niezaprzeczalnym faktem jest to, że ci, którzy dziś tak głośno krzyczą o sukcesie "Metalmanii", choć są związani z nią od początku, nie są ani autorami pomysłu zorganizowania tej imprezy, ani autorami nazwy...

Odsłona piąta: rachunek sumienia

Na pewno jeszcze długo młode zespoły, dla których "Metalmania" jest jedyną szansą pokazania się i wyjścia na rynek (praktycznie każda grupa występująca w kwietniowym finale staje się znana wszystkim fanom łomotu), nadsyłać będą kasety i emocjonować się przesłuchaniami i kwalifikacją. Na potwierdzenie monopolizacji i prywatyzacji "Metalmanii" małie porównanie:

- w 1986 roku wystąpiło najwięcej, bo aż trzynaście polskich zespołów, z czego każdy miała swojego, jednego managera.

- w roku 1987 wystąpiło dziewięciu wykonawców krajowych z czego jedynie TSA i Open Fire mi wyłącznie swojego managera. Pozostałych siedem pochodziło ze "stajni" Tomasza Dziubińskiego.

- w 1988 (łącznie z "Metal Battle") ponownie dziewięć kapel. Jedynie Open Fire spoza wyżej wymienionej "stajni".

Ciekawe jest jeszcze jedno porównanie: w 1986 trzynaście zespołów jedynie dwa (Kat i 666 XHE) posiadały swoich managerów w szeregach organizatorów. Rok pózniej już żaden wykonawca (poza grupą Genocide) nie miał managera spoza grupy organizatorów "Metalmanii". Wnioski nasuwają się same.

Odsłona szósta: Zachowując tradycję

Aby jednak zachować pewną tradycję moich relacji z metalowych koncertów w "Spodku", krótka recenzja. Nagłośnienie wysokiej klasy, ale w połączeniu z skandalicznymi "tyłami" dało to mizerne rezultaty. Minus. Zabezpieczenie sali, potrójna kontrola - nikt nie doznał żadnych obrażeń. Nie powtórzył się rok ubiegły. Plus. Popisy amatorów poza tym, że wszyscy grali w jedynym klimacie i z jedną (na granicy możliwości i wytrzymałości) prędkością, nie wyróżniły się niczym specjalnym.

Ghost - czeka ich wiele pracy. Mierny warsztat, zapożyczenia (zbyt wyraźne). Przy większym zaangażowaniu i zweryfikowaniu poglądu na thrash może być nieźle.

Haron - Gwiazdorstwo, złe zachowanie (sami najlepiej wiedzą gdzie), przekonanie (od dawna) o swym wysokim kunszcie - to poza sceną. Na scenie zaś gdyby nie wypożyczony wokalista Norbert Smoliński (Astat) to nie byłoby na czym "zawiesić" ani ucha, ani oka. Mam propozycję dla kolesi z Haron-u: zamiast wypisywać tasiemcowe biografie naszpikowane samymi sukcesami, reklamy na wyrost, zamiast nieudolnie tworzonego mitu, należy: a) spalić taśmy i nuty z obecnym repertuarem, b) pomyśleć i posłuchać lepszych, c) ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć!! Po wypełnieniu tych trzech punktów zacznie być dobrze.

Astaroth - Jest nieźle. Uwaga na sekcję. Wizualne wrażenie robi jeden z wioślarzy! Powodzenia.

Destroyer - Lubię ten zespół, ale ile razy można oglądać na żywo to samo. Jeżeli kapela nie jest zdana na granie w "Spodku" etatowo, to niech wymyśli coś nowego.

Wolf Spider - Bez zmian. Na pewno najbardziej profesjonalna grupa w części polskiej. Niestety, stoją w miejscu. Dosłownie i w przenośni. Na scenie zero sensownego ruchu. Oj, przydałby się choreograf!

Risk - na drzewo.

Sodom - machina do krojenia, szarpania, rozgniatania wszystkiego i wszystkich. Gitary miażdżą, sekcja katuje i przygniata. Szaleństwo i niezłe, drugoligowe popisy. Dobry w pełni profesjonalny występ. Było na co popatrzeć i czego posłuchać.

Odsłona siódma: w poszukiwaniu diagnozy

"Metamania" jest poważnie chora. Ponieważ zależy mi bardzo na szybkim wyzdrowieniu pacjenta i przepędzeniu złośliwego wirusa (wirusów) z jego ciała chciałbym znaleźć receptę (choć do moich obowiązków to nie należy). Może ktoś takową się zainteresuje. Mam propozycję dla wszystkich czytelników, którym leży na sercu dobro polskiej metalurgii: przesyłajcie pod adresem redakcji swoje propozycje. (Szczególnie cenne będą te, od zespołów. Tych, które na "Metalmanii" nigdy nie wystąpiły, i tych, które grają tam etatowo). Co zrobić, aby "Metalmania" była wiarygodnym i miarodajnym przeglądem najlepszych zjawisk metalowego rynku w Polsce? Listy opatrzcie dopiskiem "Metalmania". Najciekawsze wypowiedzi opublikujemy, a wszystkie przekażemy organizatorom. (Może oni też się odezwą?). Czekamy! Metal forever!

Jacek Adamczyk


17.11.89. Zabrze. Wystąpili: Vader, Egzekuthor, Astaroth, Destroyer, Alastor, Wilczy Pająk, Dragon, Turbo, Bulldozer (Włochy).

-------------- THRASHFEST'89 -------------

Kolejne święto dla thrashmaniaków. Tym razem absolutnie ścisła, polska czołówka z Turbo na czele + zagraniczni goście.




(zapowiedź festiwalu)


-------------- METAL MADNESS'89 -------------


26 Sierpień 1989, Wyspa Słodowa we Wrocławiu Wystąpili: Turbo, Open Fire, Wolf Spider, Vader, Holy Battalion, Bloodlust, Aggressor, Slashing Death, Equimanthorn i Acid Drinkers.

Na imprezę przyjechała cała śmietanka polskiego metalu, z Turbo i Wilczym Pająkiem na czele. Gospodarzem imprezy był lokalny zespół Open Fire, który wystąpił jako ostatni. Turbo i Wilczy Pająk zagrali po jenym utworze mniej aby na scenie mogli pojawić się młodzi debiutanci metalowych imprez- zespół Acid Drinkers (zagrali oni wtedy trzy kawałki: "Del Rocca", "Nagasaki Baby" i "I Mean Acid").




-------------- METAL WARRIOR'89 -------------

25 Listopad 1989, NOK w Nowej Rudzie Wystąpili: Vader (Olsztyn), Imperator (Łódź), Pascal (Warszawa), Aggressor (Słupsk), Armagedon (Kwidzyn), Slashing Death (Lidzbark Warmiński), Death Of War (Wałbrzych) oraz Bloodlust (Nowa Ruda).

Organizatorem konceru był Ośrodek Kultury oraz zespół Bloodlust.